Custom, czyli diabeł tkwi w szczegółach.

Custom – niestandardowy, spersonalizowany, na zamówienie.

Czyli jaki? Jakie modyfikacje czynią serię customem? Zmiana kierownicy, kół, manetek, koloru, opon, zawieszenia, kierunkowskazów? Może odcięcie i zamknięcie końcówki ramy oraz dopasowanie kanapy a może zmiana kąta główki ramy?

Odpowiedź jest jedna. Im więcej elementów zostanie zmienione, tym więcej szczegółów zostanie zauważone.

Koneserzy marek motocykli, znawcy modeli, pasjonaci klasyków owe szczegóły potrafią swym wprawnym okiem zauważyć. Są wśród nich kolekcjonerzy, którzy krytycznie odniosą się do wprowadzonych zmian. Jednak coraz częściej trafiają się indywidualiści doceniający  garażową improwizację. W moim garażu nie boję się wyzwań, nie wszystko potrafię, ale szybko się uczę, buduję według zasady złotego podziału. Nie śpieszę się, czasami  po kilka razy podchodzę do jednej rzeczy, żeby była niepowtarzalna.

Zapraszam do kontaktu.

Robert Osmulski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.