Honda Benly CD 250 U

Poniżej krótka prezentacja bardzo ciekawego motocykla.

Jest to wersja Hondy rzadko spotykana w Europie. Produkcja (1988–1993) motocykli była przeznaczona na Anglię, Australię i Azję. Jest to model nawiązujący stylistyką do klasyków z lat siedemdziesiątych bazujący na czterosuwowym silniku typu twin używanym np: w CMX, Rebel, „Night Hawk”.

Motocykl na sprzedaż pod tym linkiem

 

 

 

Mainstreamowa r/ewolucja w modzie.

Mainstreamowa r/ewolucja w modzie.

Czyli – ile w hipsterze modsa, hipisa i rockersa?

Stało się, i to dawno temu. Hipsterzy wrócili i są dzisiaj mocną grupą w naszym społeczeństwie.

Co ich odróżnia od reszty pupulacji? STYL! Można by rzec, że każdy hipster ma swój indywidualny styl, a na styl hipstera mają wpływ: muzyka, książka, teatr, kino i pojazd którym się porusza.

Jedną z grup stanowią hipsterzy na skuterach. Ci współcześni modsi najczęściej kupują Vespę, a marzą o kultowej Lambretcie albo polskiej Osie, żeby szybko przemieszczać się na uczelnię i do kafejki. Strojem charakterystycznym dla współczesnego modsa jest koszula, krawat, garnitur z moheru, eleganckie buty, kurtka parka. Uwielbiają dalekie podróże i nieważne, że jadą tysiące kilometrów przez tydzień – liczy się pasja.

Kolejną grupę stanowią hipsterzy na klasykach/customach. Dzisiejsi rockersi przeważnie kupują  Triumpha, starą Hondę, Yamahę albo Kawasaki, a chętnie przesiedliby się na BSA, Nortona, Benellę lub Bultaco. Coś tam odetną, dospawają, zmienią, i na takiej przeróbce robią to samo, co modsi – tyle, że szybciej. Charakteryzuje ich czarna kurtka w stylu ramoneski (niekoniecznie ze skóry, chyba ,że eko), nienagannie wyprasowane jeansy, sweter w serek, muszka, trampki Converse i ulizana fryzura. Czasami zapuszczają brodę, o którą dba znajomy barber.

I wreszcie, trzecią grupą stanowią hipsterzy na chopperach/bobberach. Współcześni Easy Riderzy. Dojrzali, zamożni, już wiedzą, czego oczekują od motocykla. Skuter jest dla nich za wolny, za to custom za ciasny,  przesiadają się więc na maszyny, które dają tyle wolności, ile benzyny wlejesz do baku. Ubierają się tak, żeby nie rzucać się w oczy – i jednocześnie czuć się bezpiecznie. Jak w motocyklu, na którym jeżdżą, tak w ubiorze – liczy się minimalizm.

 

Tekst – Robert Osmulski

Redakcja – Redaktorka

W wielkim stylu.

Ile czasu potrzeba na zbudowanie customa? Miesiąc, pół roku a może dwa lata.

Zamawiający chciałby po miesiącu odebrać swój wymarzony motocykl, bo obejrzał w telewizji jak rodzina z OCC z zespołem buduje choppera. Realia są jednak inne. Klient trafia do garażu customowego, w którym jedna osoba konstruuje  i buduje poszczególne podzespoły motocykla i stara się przy tym je  samodzielnie wykonać. Mówię o tym, ponieważ  dowiedziałem się, że artysta ED Turner który zbudował

Kawasaki Z1000ST ,Ezechiel 21

ogłosił że zakończył przygodę z budową customów.

Ten jeden przykład pokazuje w jak wielkim stylu budował motocykle. Proporcje  i detale motocykla świadczą o jego wielkim doświadczeniu i ogromnej wiedzy, które zdobył przez te lata. Nie wiem czy jest to zabieg czysto marketingowy, czy odejdzie od budowy customów, ale mogę stanowczo stwierdzić, że z budowaniem motocykli jest jak z jazdą na nich, jak zacząłeś nie chcesz skończyć. Choć może się mylę, więc na zakończenie zacytuję fragment tekstu  piosenki  zespołu Perfect cyt. „Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść, Niepokonanym, Wśród tandety lśniąc jak diament”.

 

Tekst Robert Osmulski

 

Custom, czyli diabeł tkwi w szczegółach.

Custom – niestandardowy, spersonalizowany, na zamówienie.

Czyli jaki? Jakie modyfikacje czynią serię customem? Zmiana kierownicy, kół, manetek, koloru, opon, zawieszenia, kierunkowskazów? Może odcięcie i zamknięcie końcówki ramy oraz dopasowanie kanapy a może zmiana kąta główki ramy?

Odpowiedź jest jedna. Im więcej elementów zostanie zmienione, tym więcej szczegółów zostanie zauważone.

Koneserzy marek motocykli, znawcy modeli, pasjonaci klasyków owe szczegóły potrafią swym wprawnym okiem zauważyć. Są wśród nich kolekcjonerzy, którzy krytycznie odniosą się do wprowadzonych zmian. Jednak coraz częściej trafiają się indywidualiści doceniający  garażową improwizację. W moim garażu nie boję się wyzwań, nie wszystko potrafię, ale szybko się uczę, buduję według zasady złotego podziału. Nie śpieszę się, czasami  po kilka razy podchodzę do jednej rzeczy, żeby była niepowtarzalna.

Zapraszam do kontaktu.

Robert Osmulski

Pierwsza koszulka z cyklu „GENTLEMEN OF THE ROAD”.

Prezentujemy pierwszą koszulkę z cyklu „GENTLEMEN OF THE ROAD”.

Koszulka dostępna w pełnej rozmiarówce;

dziecięce od 122 do 168

damskie XS – XL+

męskie XS – XXL

Na zdjęciu przedstawiona jest koszulka  Heavy Slim występująca w  rozmiarach: s, m, l, xl, xxl Waga: 170 g/m2 Skład: 100% bawełny Opis: materiał single jersey; dopasowany krój; boki bezszwowe; elastyczny ściągacz; podwójne szwy; dekoracyjna taśma wzmacniająca; ramiona wzmocnione taśmą bawełnianą.
 

Koszt koszulki 68zł plus koszt wysyłki 15 zł, istnieje możliwość odbioru osobistego.

Istnieje możliwość spersonalizowania tekstu koszulki.

Dostępna na zamówienie, czas oczekiwania na koszulkę to ok 4 dni robocze. Zamówienia przyjmuję mailowo na adres robert@retroracer.pl.

 

 

 

Kask Biltwell Lane Splitter Gloss Blood Red

Wkrótce pojawi się recenzja z dłuższej wyprawy.

Zapraszam do śledzenia strony z wpisami oraz kontaktu w celu zakupu.

Krótki opis ze strony producenta.

Lane Splitter jest pierwszym kaskiem firmy Biltwell zgodnym z normą DOT i ECE.

Linia kasku jest inspirowana kaskami z lat 80-tych a agresywna sylwetka dodaje mu sznytu.

Stosunkowo lekki kask bo ważący 1500 gram nie obciąża kręgów szyjnych w czasie długich przejazdów.

Kask posiada duże otwory wlotów powietrza oraz wysoko umieszczony otwór wylotowy na powietrze gorące co nie sprawia dyskomfortu w upalne dni.

Skorupa jest wykonana z odpornego na uderzenia ABS.

Powierzchnia kasku jest gładka.

Wnętrze kasku jest łatwo zdejmowalne do odświeżenia.